poniedziałek, 4 lipca 2022

"Polscy aktorzy poszli na całość. I jest problem" O antypolskim, wszechobecnym procederze w mediach

Przy okazji rocznicy Smoleńska chciałbym się podzielić z Państwem i odwiedzającymi Blogmedia24 pewną refleksją.

Od tamtego dramatycznego wydarzenia obserwuję w mediach, i szerzej w kulturze, pewien przenikający przestrzeń proceder.

Aleksander Ścios wielokrotnie pisał na blogu @bezdekretu o podziale na Polaków i obcych. Otóż przekształcanie Polaków w obcych odbywa się na szeroką skalę i ogarnia swoją mocą odbiorców mediów - zwłaszcza internetowych. Natężenie tych praktyk zaobserwowałem zaraz po Smoleńsku (widocznie było to wówczas na gwałt potrzebne), a dziś ten stan jest niestety smutną i powszechnie stosowaną (zadekretowaną?) praktyką.

Spisałem swego czasu tytuły ze strony głównej jednego z najpopularniejszych portali informacyjnych (13.02.2018, godz. 21.48). Wybór czasu i portalu całkowicie przypadkowy; mógłbym powtórzyć to doświadczenie w każdym momencie, z tym samym efektem. Oto te tytuły:

- Okładka Vogue w ogniu krytyki. Co tak zabolało Polaków. Ujawniono okładkę pierwszego, historycznego numeru polskiej edycji magazynu "Vogue". Polakom się nie podoba.

- Polscy aktorzy poszli na całość. I jest problem.

- Nowe surowe prawo wchodzi do Polski. Straszą więzieniem.

- Znamy nazwisko nowej ambasador USA w Polsce

- Polska ma nowa gwiazdę biegów.  

- Kolejne problemy Polaków na K2

- Tak relaksują się Polacy. Kot dodał zdjęcie

- Życiowy sukces Polaka  

Czy Państwo widzą, co tu się odbywa? Słowa „Polska”, „Polacy”, „polski” używane są tutaj tak, jakby dotyczyły OBCEJ nacji. Tu nie ma miejsca na narodową, wspólnotową identyfikację i przynależność. Proszę wstawić w miejsce „Polska”, „Polacy” dowolną inną grupę: „Rosjanie”, „Francuzi”, „Ukraina”, „Belgia” itp. Wciąż pasuje, prawda? Więcej – pasuje nawet bardziej! A dlaczego? Bo struktura semantyczna tych zadań zwyczajowo odpowiada użyciu tam słów związanych z obcą nacją.

Gdyby wyłączyć zastosowaną manipulację, mówilibyśmy o „życiowym sukcesie naszego biegacza”, „kolejnych problemach naszych alpinistów na K2”, „mamy nową gwiazdę biegów”, „znamy nazwisko nowej ambasador USA” (dodawanie „w Polsce” jest zbyteczne” – przecież w Polsce jesteśmy!). Itp. Dodać trzeba, że używanie słów „Polska”, „Polacy” permanentnie ma miejsce zwłaszcza tam, gdzie Polacy mają jawić się jako ludzie zacofani, zakompleksieni, gdzie Polska ma uchodzić za kraj wymagający unowocześnienia, za który ci „okropni Polacy” powinni się wstydzić. Tak jest w przypadku trzech pierwszych podanych wyżej tytułów. Nie trzeba wspominać, że w tekstach, które opatrzono tymi tytułami, aż się roi od rożnego rodzaju manipulacji. Ale pozostańmy na poziomie tytułów – na szybkim, migawkowym prześliźnięciu się wzrokiem po fotkach i tytułach pozostaje większość użytkowników sieci.

Powtarzam: to jest wszechogarniająca, totalna praktyka. Zainfekowane są nią również media, które chcą uchodzić za patriotyczne.

Efekt: dłuższe obcowanie w tymi mediami, sprawia, że słowa „Polska”, „Polacy” odbieramy na tej samym poziomie emocjonalnym co, dajmy na to, „Szwecja”, „Szwedzi”, „Włochy”, „Włosi”, „Dania”, „Duńczycy” itd. Tak użyte wyrażenia „Polacy” i „Polska” nie wywołują w nas poczucia bliskości, wspólnoty, więzi. „Polacy” to jakiś ludek - jak każdy inny.

To jeden ze sposobów lokowania Polaków w kontrze do polskości. Ustawia się ich jako OBCYCH. Czujących obojętność w stosunku do Ojczyzny,  funkcjonujących poza nią. Zanurzonych w  jestestwie, w którym narodowa wspólnota nie ma prawa bytu, nie istnieje. Żyjących w matrixie wykreowanym sztucznie przez specjalistów od pieriekowki dusz. Odbiorca tych mediów nie czuje się OBCY, ale taki się staje. Nie czuje wiwisekcji, której jest poddawany. Nie wie, że upodabnia się do OBCYCH z wyboru - do właścicieli i kreatorów owego matrixa.

 ---


opublikowane po raz pierwszy kazef, wt., 10/04/2018 - 16:53

http://www.blogmedia24.pl/node/79834

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz