„Zetknięcie się z papieżem natychmiast uświadamia, że ma się do czynienia z człowiekiem dynamicznym, wysoce energicznym, który działa zdecydowanie i szybko. Można go określić jako bardzo silną, charyzmatyczną osobowość. Każde z wypowiedzianych przez niego słów wydaje się być szczegółowo przemyślane. W rozmowie nic nie uchodzi jego uwagi – generalnie wywołuje on wrażenie, iż nie powie niczego, co nie jest tym, co chciałby właśnie powiedzieć.
Jego wzrok jest poważny i przenikliwy, wytwarzający impresję, iż wie on więcej o swym rozmówcy, niż to ma w istocie miejsce. Jest to niewątpliwie umiejętność i dar absolutnej koncentracji, które czynią rozmowy z nim krępujące. (…) [Papież] posiada podobno możliwość kierowania swojej uwagi na szereg spraw jednocześnie. Jak twierdzą osoby znające go blisko, może np. kierować trudną dyskusją filozoficzną, dyktując przy tym oficjalną korespondencję. Wrażenie, jakie wyniosłem z naszej 10-minutowej ‘spacerowej rozmowy’ pozwala na stwierdzenie, że nic nie uchodzi jego uwadze z tego, co się wokół dzieje, jakkolwiek w tym czasie cały czas zwrócony był tylko do mnie. W rozmowie w języku polskim wydawał się być kompletnie zaabsorbowany, wykazując przy tym swą bezpośrednią osobowość. Twarz jego odbija doznawaną przyjemność, jaką wynosi z rozmowy, natychmiast ujmuje tym swego interlokutora, przy czym udziela się to każdemu, kto znajdzie się w pobliżu. Prawdopodobnie najistotniejszym wrażeniem w pierwszych kontaktach z papieżem jest poczucie władzy, jaką emanuje jego osobowość. Jest to rodzaj wrodzonej energii zdającej się promieniować z człowieka pewnego swych możliwości. Jest to także siła wypływająca z głębokiej wiedzy o sensie i celowości swego postępowania. Określa się go jako ‘wybitnego reżysera, który kieruje utalentowanym aktorem’, będąc reżyserem i aktorem w jednej osobie. Jest wprost nie do uwierzenia, aby uczynił cokolwiek bez dokładnego zdawania sobie sprawy z tego, co chce przez to osiągnąć”.
Rozmowa dotyczyła między innymi spraw polskich:
„Odniesieniu do polityki Watykanu wobec Polski i innych państw socjalistycznych papież powiedział: ‘Polska będzie zawsze traktowana przeze mnie w sposób odmienny w porównaniu do innych państw socjalistycznych’.
W nawiązaniu do swej planowanej wizyty w Polsce papież stwierdził: ‘jestem w najwyższym stopniu wdzięczny polskiemu episkopatowi i władzom za zaproszenie mnie do Polski. Wizyta ta da narodowi polskiemu możliwość zademonstrowania jego przywiązania dla najwyższych wartości moralnych powierzonych pieczy Kościoła’
W odniesieniu do tego w jaki sposób pragnie być przyjęty w Polsce, papież zasugerował, że wolałby, aby traktowano go jako głowę państwa, konsekwencją czego obchody rocznicy św. Stanisława nabrałyby większej wagi. Wyjaśnił jednak, że sprawa ta jest ciągle przedmiotem dyskusji w Warszawie i Rzymie. Jan Paweł II dał do zrozumienia, że termin czerwcowy nie stanowi większej różnicy (rezultaty wizyty będą takie same jak w przypadku przyjazdu w maju). Również reakcja narodu na wizytę nie jest zależna od jej terminu i będzie taka sama w czerwcu, jak i w przypadku każdej innej daty”.
Poza rozmową z papieżem, jak pisze ppłk. Ojrzyński, „źródło odbyło cały szereg spotkań z dostojnikami Kurii Rzymskiej, biskupami Stanisławem Rubinem, Szczepanem Wesołym oraz wspomnianym księdzem Johnem O’Keefe”. Z przeprowadzonych rozmów „Rymwid” przekazał następującą relację:
„Wizyta papieża będzie miała istotne znaczenie w ‘otwarciu przyszłego dialogu’ z ZSRR, z możliwością rozwiązania problemu byłych polskich diecezji na Wschodzie (Lwów, Wilno itd.), a w konsekwencji ustabilizowania stosunków pomiędzy Watykanem a ZSRR. Jest to widziane jako odległy cel, lecz w opinii księdza O’Keefe’a problem ten musi być kiedyś załatwiony. ‘Demonstracja wiary’, jakiej oczekuje Kościół podczas wizyty, spowoduje, że jego pozycja we Wschodniej Europie stanie się tak ewidentna, iż ‘Rosjanie zapragną rozmawiać z nami’ (Watykanem).
Bp Rubin widzi wizytę jako wydarzenie zdecydowanie polityczne i w przypadku masowego udziału ludności, jako demonstrację nastrojów antykomunistycznych. Rubin wydaje się być mocno związany z poglądami londyńskich kół emigracyjnych i podziela ich najbardziej konserwatywne opinie. Wzrost wpływów Kościoła w Polsce oznacza dla niego powrót do silnie nacjonalistycznej filozofii lat przedwojennych. O’Keefe i Wesoły reprezentowali bardziej umiarkowane stanowisko, aczkolwiek, jak stwierdził ten drugi, ‘oddzielenie politycznych aspektów wizyty od spraw czysto religijnych lub kościelnych jest niemożliwe’.
„Rymwid” scharakteryzował też szczegółowo oczekiwane przez O’Keefe’a, Wesołego i Rubina rezultaty wizyty. Rodzaj pozyskanych informacji świadczy o tym, że Kuniczak traktowany był przez współpracowników papieża z dużym zaufaniem:
„(…)Dla Watykanu jest istotnym, aby wizyta otrzymała możliwie największą, międzynarodową obsadę dziennikarską oraz obsługę telewizyjną. Ocenia się, że papieżowi i jego świcie będzie towarzyszyć blisko 6.000 korespondentów. Rozmiary i skład świty zależeć będą od tego czy papież przyjmowany będzie jako głowa państwa czy też nie. Również szczegółowy program pobytu zależeć będzie od tej sprawy i jest ona ciągle przedmiotem dyskusji w Rzymie i Warszawie. Według O’Keefe’a, papież zgodzi się na rozmowę z głową państwa (H. Jabłońskim) pod warunkiem, że będzie przyjęty przez władze polskie również jako głowa państwa”.
Oprócz powyższych, ważnych dla komunistycznych służb specjalnych informacji, „Rymwid” podzielił się jeszcze uzyskaną wiedzą na temat „dostępności” papieża:
„Intencją papieża Jana Pawła II było ‘być dostępnym dla każdego, kto chciałby go prosić o audiencję’ i według tej zasady papież postępował przez pewien okres po jego wyborze na to stanoisko. Przyjmowanie jednak na audiencjach tak wielu osób było dla papieża ‘zbyt wyczrpujące’ i dlatego Kuria Rzymska podjęła decyzję o ograniczeniu ilości audiencji, czyniąc papieża dostępnym tylko dla dyplomatów i wysokiej rangi dostojników kościelnych.
W efekcie tej decyzji aktualnie papież nie przyjmuje nikogo poniżej rangi biskupa, chociaż, jak się mówi, ‘jest mu przykro z tego powodu’.
Decyzja Kurii nie zmierzała, jak twierdzili rozmówcy ‘R’, do ‘odizolowania papieża od świata’, lecz do ‘oszczędzania jego energii i zdrowia’. W istniejącej sytuacji, według informatorów ‘R’, istnieją jedynie dwie możliwości (‘dwa kanały’) dostępu (‘dotarcia’) do papieża, a mianowicie:
- poprzez tzw. ‘kanał polski’ w osobach biskupa ds. emigracji polskiej przy Watykanie – Stanisława Rubina, oraz jego z-cy Szczepana Wesołego – proboszcza parafii św. Stanisława w Rzymie
- poprzez tzw. ‘kanał amerykański’ w osobie sekretarza generalnego misji USA przy Kurii – O’Keefe i innych dostojników Koscioła rzymsko-katolickiego z USA zasiadających w Watykanie.
Kto nie wykorzysta tych możliwości praktycznie nie ma szansy na rozmowę z papieżem. Natomiast ‘polski sekretariat’ w Kurii odmawia udzielenia jakiejkolwiek pomocy w tym względzie tłumacząc się ‘brakiem czasu’”.
Sprawozdanie „Rymwida” przeszło najśmielsze oczekiwania funkcjonariuszy komunistycznych służb. Pppł. Ojrzyński opisał przebieg i rezultaty watykańskiej wizyty w raporcie do z-cy Dyrektora Dep. I MSW płk. B. Żeleńskiego. Bezpośredni przełożony Ojrzyńskiego dopisał na dole raportu: „uważam, że zrealizowane poprzez ‘R’ przedsięwzięcia i uzyskane od niego informacje w pełni pozwalają go ocenić jako naszego wartościowego agenta”. „Akceptuję, gratulacje dla Tow. płk. Ojrzyńskiego za osobisty wkład w rozwój sprawy” – napisał płk. Żeleński.
Ppłk. Ojrzyński podkreślił, że „charakterystyka osobowości Jana Pawła II (…) może być przydatna przedstawicielom władz PRL na wypadek rozmów oficjalnych z papieżem”, a realizując swoje przedsięwzięcie „Rymwid” „sprawdził się jako agent manewrowy”.
Kilka dni później jego pobyt w Watykanie został wykorzytany przez funkcjonariuszy MSW do zorganizowania „przedsięwzięcia inspiracyjnego wobec Ambasady USA w Warszawie”. W wyniku tego przedsięwzięcia „Rymwid” ustalił: jakie jest stanowisko rządu USA wobec wizyty papieża (rząd USA był zainteresowany, aby wizyta przebiegała spokojnie), jakie są perspektywy rozwoju stosunków polsko-amerykańskich, szczegóły dotyczące „stanowiska USA w kwestii ewentualnego zjednoczenia Niemiec w przyszłości”, dane dotyczące stanowiska USA wobec opozycji w Polsce. Agent zapewnił sobie możliwość dalszych, roboczych kontaktów z Ambasadą USA, „co otwiera nam dalsze możliwości operacyjne na tym odcinku”. Kolejny pobyt „Rymwida” w Polsce zaplanowano na czerwiec, w czasie pielgrzymki papieża.
Komunistyczne władze nie przewidziały, że zablokowanie udziału Jana Pawła II w majowych uroczystościach ku czci św. Stanisława i przesunięcie terminu pielgrzymki na 2-10 czerwca 1979 r. papież obróci w akt o historycznym znaczeniu. 2 marca oficjalne zaproszenie do Ojca Świętego wystosował Episkopat Polski, a przewodniczący Rady Państwa Henryk Jabłoński w piśmie do Jana Pawła II w imieniu najwyższych władz państwowych wyraził zadowolenie i satysfakcję w związku z uzgodnioną wizytą.
Pobyt w Polsce przypadł na czas Zesłania Ducha Świętego. Z warszawskiego Placu Zwycięstwa Polacy usłyszeli gromkie wezwanie: „Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi! Tej Ziemi”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz